***
Niestety, dobiegł koniec naszych wakacji, pożegnaliśmy się, każdy pojechał swoim autobusem.
***
Z Rose spotykaliśmy się bardzo często, w różnych miejscach. Nastał dzień meczu, graliśmy z Włochami. Jeśli wygramy, kwalifikujemy się do Euro i jedziemy do Francji.
***
Udało nam się wygrać.
~Dwa tygodnie później~
Niestety, ale Rose nie mogła jechać ze mną, obiecała jednak, że razem z Elise będą oglądać każdy mecz w telewizji. Staliśmy na lotnisku, żegnając się. Marco i El byli tuż koło nas.
- Będę tęsknił. - szepnąłem, obejmując ją w talii.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz