Siedzieliśmy tak przez długi czas. Gdzieś o 20 odsunęłam się od niego i wstałam. Niebo było pochmurne, zbierało się na deszcz. uwielbiam kiedy pada deszcz, a najbardziej jak są jeszcze pioruny.
- Będę musiała już iść. Zobaczymy się jutro, dobrze?
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz