Weszliśmy na murawę, kilka minut później rozpoczęliśmy mecz. Udało mi się zdobyć dla nas 2 gole, Marco 1.
Nasi przeciwnicy chyba nie byli w najlepszej formie, nie chciało im się walczyć. Nagle, jeden na mnie wpadł i próbował wymusić kartkę dla mnie.
- Wstawaj debilu. - mruknąłem łapiąc go za koszulkę i podciągając do góry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz