piątek, 1 lipca 2016

Od Rose do Maksa

Zastanowiłam się.
- Oczywiście, że przyjdę. -pocałowałam go lekko i złapałam za rękę.
~*~
Dzisiaj mieliśmy "pracę w terenie", jak to nazwał Kacper. Byliśmy podzieleni na 4 grupy (sześcioosobowe, bo nie wszyscy chcieli brać w tym udział), każdy zespół miał za zadanie zrobić samodzielnie mapę jak dotrzeć do skarbu, który otrzymali przed wyprawą. Na zrobienie mapy i powrót mieliśmy godzinę. Każdy zespół poszedł w inną stronę. Ja oczywiście byłam w składzie z Maksem, Elise, Marco, Łukaszem i z kimś tam jeszcze.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz