Skinąłam zgodnie głową, złapaliśmy się za ręce i poszliśmy w kierunku lasu.
***
Czekałem na lotnisku na Rose rodzice jej uparli się, aby ją przywieźć.
***
Wystartowaliśmy, dziewczyna oparła głowę o moje ramię a ja zlaczylem nasze dłonie. Przed nami siedziała El z Marco.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz