Po policzku spłynęła mi łza.
- Ja bardziej. -położyłam dłoń na jego policzku i pocałowałam go namiętnie.
Odwzajemnił pocałunek. Położyłam głowę na jego ramieniu i spojrzałam na przyjaciółkę. Żegnała się z Marco, nagle chłopak uklęknął przed nią i pocałował jej brzuch, który był co raz większy. Uśmiechnęłam się mimowolnie i odruchowo ścisnęłam mocniej Maksa.
***
Dziś miał być pierwszy mecz naszej reprezentacji, nocowałam więc u Elise. Przygotowałyśmy wszystko i usiadłyśmy przed telewizorem, a ja tylko czekałam, kiedy będzie pokazany Maks. El wyczekiwała na Marco. Nasi chłopcy stali obok siebie, więc obie mogłyśmy się cieszyć w tym samym czasie na ich widok.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz