- Dobrze. - skinąłem głową i lekko uśmiechnąłem.
***
Następnego dnia, mieliśmy trening. Przy końcówce, przyszła Rose z El. Nagle, przybiegł do nas trener.
- Chłopaki! Nie uwierzycie! - krzyczał biegnąc z tabletem. - Portugalczycy otruli Maksa!
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz