- Dajcie mi to. -Marco podał mi kartkę i ołówek.
Naszkicowałam małą różę kierunków w rogu kartki, ale tak żeby była widoczna i czytelna. Z prawym dolnym rogu narysowałam obozowisko. Dookoła kilka krzaczków. Szliśmy na północ od naszego namiotu, narysowałam więc coś w rodzaju dróżki. Po chwili przyłączyła się do mnie Elise. Ustalałyśmy szybko co gdzie jest, ona mi mówiła, a ja rysowałam. Ruszyłyśmy dalej na północ, zaczęliśmy trochę krążyć po lesie, aby drużyna, która będzie szukać naszego skarbu, nie znalazła go tak szybko.
~*~
Całą mapkę zrobiliśmy w zaledwie pół godziny. Wróciliśmy do obozowiska i przekazaliśmy kartkę wychowawcy i trenerowi. Później czekaliśmy już tylko, aż pozostałe grupy skończą.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz