Trener zmierzył mnie wzrokiem, machnął na mnie ręką i poszedł do Kacpra. Zastanawiające było to, że nikt jakoś specjalnie nie przejął się chłopakiem, zresztą... ja też nie. Powoli podnosił się z ziemi. Bolała mnie trochę ręka, od uderzenia go, ale było warto. Poczułem, jak Rose łapie mnie za rękę, po chwili spletliśmy ze sobą nasze dłonie.
Spojrzałem na nią, ona na mnie, uśmiechnąłem się lekko.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz