Usłyszałam smutne westchnięcie Elise. Spojrzałam na nią, wpatrywała się smutno w jeden punkt. Chciałam wiedzieć co spowodowało jej smutek, więc spojrzałam w bok. Pokiwałam lekko głową, Elise zasmuciło odejście Maksa od ogniska. Położyłam rękę na jej ramieniu.
- Myślisz, że mogłabym pójść za nim i spytać o co chodzi? Wyglądał na...nie wiem. Chyba był smutny.
- Nie zaszkodzi sprawdzić. -uśmiechnęłam się.
Od razu wstała z siedzenia i pobiegła za nim.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz