środa, 29 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

- Dziękuję. -powiedziałam szeptem.
Maks schylił się i pocałował mnie, odwzajemniłam gest.
Nagle chłopak prawie upadł na ziemię, po chwili Mark rzucił się na niego z pięściami. Zaczęli się bić. Nie chciałam, żeby to robili, ale co ja mogłam zrobić? Zbiegli się dookoła inni piłkarze i reszta mojej klasy.
- No Rose, źle działasz na Maksia. -usłyszałam.
Odwróciłam się, to był chłopak z namiotu Maksa. Kręcił głową.
- Takiego wściekłego jeszcze nigdy go nie widziałem, cóż ty mu zrobiła. -dodał chłopak obok niego.
- Zostawcie ją i lepiej ich rozdzielcie, za nim się to źke skończy. -wtrącił chyba najstarszy z całej drużyny.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz