Chłopak wstał i gadał z jakimś chłopakiem, od razu, bez ostrzeżenia dostał w nos. Coś chrupnęło, chyba go złamałem.. ups! Ale nie no, przecież ja WCALE nie chciałem!
- Pojebało cię?! - spytał ze złością.
- Mnie pojebało?! Chyba ciebie! Jak ty w ogóle śmiałeś tak do niej mówić? - kopnąłem go w krocze.
Pewnie dostałby ponownie, ale odciągnął mnie trener.
- Maks! Oszalałeś?! - krzyknął.
- Być może! - odpowiedziałem tym samym tonem co on, wyrwałem mu się. - Z miłości. - dodałem po chwili już spokojniej.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz