Uklęknęłam przed Elise. Marco otarł jej łzę.
- Co się stało?
Spojrzała na mnie smutno.
- Rose, wybaczysz mi?
- Ale o co chodzi?
- Jestem w ciąży. -popłakała się jeszcze bardziej.
- Elise, spokojnie. -chłopak objął ją i przyciągnął do siebie.
- El, -położyłam dłoń na jej- nie muszę Ci wybaczać, bo nawet nie jestem zła. No stało się, będę Cię wspierać. Zawsze. -uśmiechnęłam się do niej.
Lekko wyrwała się z objęć swojego chłopaka i przytuliła mnie. Odwzajemniłam gest.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz