Tak jak myślałam, Agnes nie wydała mnie.
~*~
Umyłam zęby i poszłam do namiotu Maksa. Usiadłam na kocu i wyjęłam krem chłodzący. Na słońcu mocno opaliłam sobie ręce i trochę to bolało...Położyłam się obok chłopaka. Przytulił mnie.
- No nie spodziewałem się po Tobie takiego zachowania.
- Szczerze, ja też.
- Dobrze broniłaś Elise. Już kolejny raz robisz coś dobrego dla niej.
- Tak jest moją przyjaciółką.
- Kocham Cię. -powiedział.
- Ja Ciebie też. -pocałowałam go namiętnie.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz