***
Gdy wróciliśmy z wieczornego spaceru z psami, zauważyliśmy El i Marco. Dziewczyna płakała, Marco ją przytulał i powtarzał, że jej nie zostawi, że będzie z nią mimo wszystko. Spojrzeliśmy na siebie lekko zdziwieni i postanowiliśmy do nich podejść.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz