~*~
Wieczorem wróciliśmy do obozowiska. Słońce po woli zachodziło, niebo miało odcień pastelowego różu.
- Ślicznie -zamruczałam.
- Ty jesteś śliczniejsza. -pocałował mnie.
Szliśmy trzymając się za ręce. Zauważyłam, że El szła gdzieś przed nami razem z Marco, chłopak obejmował ją w talii. Cieszę się, że znalazła tego jedynego. I ja też kogoś takiego mam.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz