wtorek, 28 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Zaskoczona odwzajemniłam pocałunek, ale po chwili odsunęłam się od niego. Spojrzał na mnie pytająco.
- Nie, nie mogę. -odwróciłam się na pięcie. Złapał mnie za rękę- Maks, moja przyjaciółka jest w Tobie zakochana, obraziłam się na nią, bo była zazdrosna i teraz mam się z Tobą całować, bo...bo też coś do Ciebie czuję? Też się zakochałam, ale nie mogę jej tego zrobić, bo to moja przyjaciółka i nawet, kiedy jestem na nią cholernie zła. Nie zrobię jej czegoś takiego. Uwierz to nie jest taka zwykła miłość do ulubionego piłkarza, bo jesteś przystojny, uroczy...ona ogląda wszystko co z Tobą związane, żyje z myślą, że ją pokochasz i będziecie razem. Nie mogę jej tego zrobić. -po policzku spłynęła mi łza, serce mocniej zabiło. Prawie na niego krzyczałam- Kocham Cię, ale nie mogę zrobić tego Elise, to by ją zniszczyło, już nigdy nie byłaby tą Elise, którą polubiłam. Nie byłaby sobą, a mnie zabiłoby poczucie winy, że to przeze mnie się taka stała. -powiedziałam już nieco spokojniej.
Maks patrzał na mnie smutno.
- Rose, ale ja i tak jej...
- Wiem! Wiem, że jej nie kochasz, że Ci się nie podoba...ale. To wszystko jest takie trudne. Przepraszam.
Zaczęłam płakać. Chyba za dużo mu powiedziałam, a raczej wydarłam się na niego...Zakochałam się w nim, po raz pierwszy poczułam tak mocne uczucie. Chciałam znów go pocałować, ale Elise by mi tego nie wybaczyła. Dlaczego musiała się zakochać, akurat w nim? A może raczej, dlaczego ja to zrobiłam?

Maks? <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz