Poczułam jak robi mi się ciepło, kiedy Maks powiedział ostatnie słowa. Podeszłam do nich szybko, nie chciałam aby trener upomninał Maksa.
- Proszę pana, Mark zasłużył. Chciał, chciał mi zrobić coś...złego. Usłyszałam od niego wiele nie miłych komentarzy, wyzwisk. Maks tylko stanął w mojej obronie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz