wtorek, 28 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Po chwili wróciła Elise. Usiadła obok mnie, nie wyglądała na szczęśliwą.
- I co?
- Powiem Ci później. -pogrążyła się w myślach.
~*~
Szłam z Elise przez las, nie daleko obozowiska. Mówiła mi o rozmowie z Maksem, była zawiedziona, że nie zwrócił na nią większej uwagi.
- Elise, nie martw się. Może miał gorszy dzień.
- Na pewno, do Ciebie się uśmiechał i nie spuszczał z Ciebie wzroku. -powiedziała ostro.
- Ej, to nic nie znaczy. -przyspieszyłam i poszłam daleko w las, zostawiając ją samą.
Nawet się nie obruciłam, rozumiem, że jej smutno, bo Maks się nią nie zainteresował, ale żeby być zazdrosną. I to jeszcze, dlatego że uśmiechnął się do mnie?
~*~
Szłam szybkim krokiem przez las, z głową spuszczoną w dół. Nagle zobaczyłam Maksa. Siedział pod drzewem, wpatrzony w jeden punkt, zamyślony. Przyjrzałam mu się dokładnie. Rzeczywiście był przystojny. Nigdy nie zwracałam tak na niego uwagi, w ogóle. Ale on był taki...idealny.

Maks? ♡

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz