Podniosłem ręce w geście obronnym. Chyba lepiej będzie, jeśli pozwolę jej odejść, ale to tak cholernie boli... powinienem o nią walczyć, ale nie będę jej do niczego zmuszać. O nie, nie będę się komuś wpierdalał w życie. Poszedłem... sam nie wiem gdzie, głęboko w las.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz