Uśmiechnęłam się szeroko.
- Wybacz El, ale jego uścisk jest zbyt mocny. -mrugnęłam do niego.
- Proszę, to chociarz na godzinę.
- Przyjdę o 20, ale na chwilkę. -zaczęłam mówić szeptem- Wyrwę się mu na chwilę, pewnie szybko mnie znajdzie, więc będziesz się musiała streszczać.
- Nie słodźcie już tyle!-pokręciła głową i poszła.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz