Obudziłem się chyba w środku nocy, Rose leżała koło mnie, nie spała, czuwała? Było mi strasznie gorąco.
- Czemu mnie tak opatuliłaś? - spytałem wygrzebując się z kilku warstw okrycia.
Łukasza nie było, pewnie spał ze swoją nową dziewczyną.
- Abyś się jutro lepiej czuł. - wyjaśniła.
- Powinnaś się wyspać, jutro mamy popływać. - położyłem dłonie na jej policzkach i uśmiechnęłam się.
Naprawdę ją kochałem... to była ta jedyna.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz