Uśmiechnąłem się. Wzięliśmy tabletki i oboje zjedliśmy nasz posiłek. Rosół był przepyszny... znów się położyliśmy. Okryłem nas dobrze kołdrą, zaczęliśmy grać w państwa-miasta. Ukradkiem, zerknąłem na jej kartkę, gdyż nie miałem żadnego pomysłu na kraj na E.
- Ej no! Nie podglądaj! - zaśmiała się, zakrywając mi oczy dłońmi.
- Coo? Wcale nie podglądam. - uśmiechnąłem się.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz