Zaczęliśmy grać.
***
Kiedy Kevin strzelił do bramki, w której stała Rose, trafił jej w nos. Od razu podniosłem się z ziemi (Przed chwilą mnie sfaulowali) i podbiegłem do dziewczyny, jej nos krwawił.
- Boli? - spytałem, sprawdzając, czy nie jest złamany, na szczęście nie był.
- Troszkę. - lekko się skrzywiła.
W czasie gdy podszedł do nas Kevin i zaczął przepraszać Rose, wziąłem od kogoś chusteczkę i podałem jej dziewczynie, usiedliśmy na końcu boiska.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz