- Kocham Cię. -powiedziałam po chwili.
- Też Cię kocham.
Uśmiechnęłam się w duchu. Już myślałam, że nigdy mi nie wybaczy...Odetchnęłam głęboko.
~*~
Wyszłam z namiotu i poszłam do nauczyciela po grubą kołdrę i koc. Poprosiłam też, aby zagotował wodę na herbatę. Wróciłam do Maksa. Przykryłam go i otarłam twarz. Spał. Musiał się wygrzać i pożądnie wyspać, aby jutro czuć się lepiej.Maks? ♡
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz