Siedziałam z Elise na plaży. Słońce miło nas grzało. Nagle podszedł do nas Maks z kolegą, chyba nazywał się Marco.
- I co? -zwróciłam się do Maksa.
- Rozmawialiśmy o następnym meczu.
Pokiwałam głową.
- Może pójdziemy do jeziora? -zaproponował Marco, wymieniając z Maksem spojrzenia.
- Dobra. -wstaliśmy- Berek. -klepnęłam El w ramię i pobiegłam do wody.
Dziewczyna ruszyła za mną.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz