czwartek, 30 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

Przybiliśmy z dziewczyną żółwika.
***
Gdy przestało padać, mogliśmy iść popływać. Nasza drużyna musiała zostać chwilę, ponieważ trener chciał coś omówić, sprawę meczu. Założyłem kąpielówki.

Szedłem koło Łukasza i Marco, gadaliśmy o tym, że Brazylia to najbardziej agresywny przeciwnik i trzeba przyszykować się na masę siniaków. Doszliśmy na plażę, gdzie byli już wszyscy. Łukasz poszedł do swojej dziewczyny, a ja i Marco ruszyliśmy w kierunku Rose i Elise. Eli spodobała mu się... ale nie wie jak do niej zagadać, no więc pomyślał, że ze mną będzie mu raźniej.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz