wtorek, 28 czerwca 2016

Od Maksa do Rose

- Interesujące... - mruknąłem, po policzku dziewczyny spłynęła kolejna łza. - Czyli mówisz, że sobie odpuściła? I teraz... nie masz żadnego powodu, żeby sobie odpuszczać? - spojrzała na mnie, nie do końca wiedząc co powiedzieć. - Powiem ci, to bardzo dobrze... bo ja ciebie też nie przestałem kochać. - uśmiechnąłem się lekko.
- N-naprawdę? - ponownie uroniła łzę, otarłem ją.
- Naprawdę. Wiesz... chętnie bym cię pocałował, ale ten debil sprowadził sobie na noc dziewczynę i chyba zapomniał o mnie... trochę zmokłem... chyba się trochę przeziębiłem a nie chcę cię zarazić. Ale może będzie mi lepiej, jak mnie tak mocno przytulisz. - uśmiechnąłem się, przyciągając ją lekko i powoli do siebie.

Rose?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz