czwartek, 30 czerwca 2016

Od Rose do Maksa

Uśmiechnęłam się. Kiedy El się uspokoiła, zostawiliśmy ich samych. Poszliśmy do namiotu Maksa. Leżeliśmy przytuleni do siebie. Nagle do namiotu wszedł Łukasz. Cisnął bluzą w róg. Maks westchnął głęboko.
- Wybaczcie, ale...pokłóciłem się z Agnes.
Podniosłam się.
- Agnes? Chodzisz z Agnes? -pokiwał głową.
Przecież ona...jej podobał się Marco.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz