Przeznaczeni
czwartek, 30 czerwca 2016
Od Maksa do Rose
- No... tak, a co? - zmarszczyłem lekko brwi.
Spojrzeliśmy z Piszczkiem na siebie, nic nie rozumiejąc.
- O co chodzi? - spytałem, kładąc dłoń na jej ramieniu.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz