Poszłam do swojego namiotu po ubrania. Jednak, gdy weszłam do środka od razu zakryłam oczy dłonią. Elisa całowała się namiętnie z Markiem. Widziałam tylko jej nagie ramiona i wolałam nie myśleć co tutaj się działo pod moją nie obecność.
- Wybaczcie, zaraz wyjdę.
Mark zaśmiał się. Głupi...wzięłam czyste ubrania i wyszłam. Mam tylko nadzieję, że Elise nie będzie tego żałować.
~*~
Piłkarze mieli dziś mieć z nami trening, a raczej my z nimi. Poszliśmy na planę. Usiadłam pod drzewem wolałam z daleka to oglądać...wyobraziłam sobie jak kolejny raz robię z siebie pośmiewisko.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz