Elise była zachwycona zachowaniem Maksa. Jesnak kiedy patrzała na Marka, który nie miał szans z mym ulubieńcem, widziałam, że jest jej go szkoda.
- Dziękuję, bardzo Ci dziękuję. -uściskała go.
- Ej. -pociągnęłam ją za kurtkę- Bez takich mi tu.
Odsunęła się i uśmiechnęła. Przewróciłam oczami.
- Dziś też u niego śpisz? -spytała po chwili.
Spojrzałam na Maksa, a on na mnie.
- A co?
- Chciałam zrobić coś, ale samej mi będzie trudno. -dziwnie to zabrzmiało, nie powiem.
- A co chcesz zrobić?
- Powiem Ci wieczorem, jak będziesz nocować, tam gdzie powinnaś. -mrugnęła do mnie.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz