- Ja Ciebie też. -pocałowałam go i położyłam się na boku. Leżeliśmy w milczeniu przez jakiś dłuższy czas.
Bardzo się cieszyłam, że mama Maksa. Wiedzialam, że zawsze mogę na niego liczyć, stanie w mojej obronie, pomoże mi...przytuliłam się do niego.
Maks? ^-^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz